• CZY PIS ZLIKWIDUJE WŁASNOŚĆ PRYWATNĄ?

    Tak, z całą pewnością. Dopóki jest prywatna gospodarka, kontrola nad poddanym jest niepełna. Nie można go ukarać wyrzuceniem z pracy. Co najwyżej ze strefy budżetowej, ale wtedy pójdzie sobie do prywatnej firmy i będzie się śmiał z władzy. Tak więc kolejnym etapem będzie upaństwowienie całej gospodarki. To brzmi nierealnie, ale zapewniam że jest możliwe. Taka akcja była w Polsce przeprowadzona z powodzeniem w ciągu trzech lat (1945-48). W tym okresie komunistyczni władcy zrabowali wszystkie prywatne firmy, włącznie z małymi sklepikami. Jak widać, nie jest to problem. CZYTAJ WIĘCEJ
  • PRZESTĘPCZOŚĆ PLUS

    Za komuny złodzieje włamywali się do samochodu, w którym właściciel zostawił siatkę z zakupami. Rozbijali szybę po to, żeby ukraść kilo ziemniaków, trzy cykorie i trochę pomidorów. Teraz wydaje się to śmieszne. Ale w tamtych czasach taki łup miał swoją wartość. Gwałtowne zubożenie społeczeństwa, które będzie nieuchronnym efektem działalności PiS-u, przyniesie właśnie taki efekt: ludzie będą kradli. CZYTAJ WIĘCEJ
  • BIBLIA DLA KOBIET

    Ostatnio rynek czytelniczy zalany jest literaturą dewocyjną. Co ciekawe, dzieła te trafiły pod strzechy, to znaczy do supermarketów. Minęły już czasy, kiedy tylko oddziały Poczty Polskiej wyglądały jak stragany odpustowe pod bazyliką. Teraz również w największych hipermarketach witają nas stoiska z dewocjonaliami, jak to widać na załączonym obrazku. CZYTAJ WIĘCEJ
  • POLACY NIE CHCĄ POLSKI

    Przez ostatnie dwa lata zmieniłem zdanie o Polakach. Przedtem myślałem, że chcą mieć swój kraj, swoją ojczyznę, wolną, niezależną i bogatą. A jeśli to życzenie nie zawsze się spełniało, to był efekt nieszczęśliwego położenia naszego kraju między dwoma potężnymi, agresywnymi sąsiadami. To oni odbierali nam wolność, oni nas niszczyli, burzyli wszystko co osiągnęliśmy, oni – zaborcy, okupanci, wcielenie wszelkiego zła. Przez ostatnie dwa lata zmieniłem całkowicie zdanie o narodzie polskim. Narodzie? To chyba słowo nieco na wyrost. Naród dąży do tego żeby mieć swój kraj. CZYTAJ WIĘCEJ
  • DOBRA ZMIANA

    Nie, nie mam nic do Kijowskiego, nic mnie nie obchodzą groszowe nieprawidłowości w rachunkach, niech mu będzie na zdrowie, to co zrobił dla Polski jest milion razy więcej warte. Nie, zmiana jest dobra ponieważ Pan Kijowski był uosobieniem poprawności. Gładkości. Uprzejmości. Zawsze uśmiechnięty, pogodny, optymistyczny, przyciągał tłumy równie optymistycznych obywateli. Nowy szef jest na drugim biegunie. Jest świadomy powagi, a właściwie grozy sytuacji. Mówi o tym wprost, i wcale nie poprawnie ani gładko. Takiego właśnie przywódcy potrzebuje teraz KOD. Bo czasy się zmieniły. To jest wojna, która może zakończyć się utratą niepodległości Polski, a w każdym razie utratą wolności Polaków. Nie czas na gładkość i poprawność. Czas na przywództwo wojenne. Dlatego ta zmiana jest zmianą dobrą. CZYTAJ WIĘCEJ
  • KTO ZNISZCZY NIEZALEŻNE SĄDOWNICTWO?

    Wizyta u Pani Prezes Sądu była krótka, ale wrażeń dużo. Włosi nazywają to muro di gomma, ściana z gumy. Ja bym to raczej określił jako ściankę wspinaczkową, która nie daje żadnego punktu zaczepienia. Do tego dochodzi element magnetofonowy: powtarzanie w kółko tego samego komunikatu, kompletnie nieadekwatnego do sytuacji. Były też pozory grzeczności. A więc: nie czekałem dłużej niż dwie minuty. Pani Prezes wyszła ze swojego gabinetu aby się ze mną przywitać i zaprosić mnie do środka. Na pożegnanie wstała i też podała mi rękę. Pod tymi pozorami kryła się, a w właściwie wcale się nie kryła, obojętność, arogancja, żeby nie powiedzieć… Nie, lepiej nic już nie mówmy. Przejdźmy do konkretów. CZYTAJ WIĘCEJ
  • WSPÓLNY MIANOWNIK WŁADCÓW

    Czytam, po raz kolejny, „Szachinszacha“ Ryszarda Kapuścińskiego. Kiedyś była to dla mnie abstrakcyjna egzotyka, ciekawe, owszem, studium psychozy władcy, ale tematyka dość odległa, a teraz prawie na każdej stronie znajduję coś, co pasuje jak ulał do naszego miejsca i czasu. Chociażby taki fragment: "Despota jest przekonany, że człowiek jest istotą podłą. Podli ludzie zapełniają jego dwór, stanowią jego otoczenie. Sterroryzowane społeczeństwo przez długi czas zachowuje się jak bezmyślny i uległy motłoch. Wystarczy ich karmić, a będą posłuszni. Trzeba dać im rozrywkę, a będą szczęśliwi. CZYTAJ WIĘCEJ
  • ZEMSTA BIAŁEJ MAFII

    Zaledwie dwa miesiące temu ukazała się książka, a już dosięga mnie zemsta lekarzy. Od miesiąca otrzymuję wezwania do sądu na fikcyjną, nielegalną rozprawę z prywatnego oskarżenia lekarza, który znęcał się nad moim umierającym Ojcem. Zamiast podać mu morfinę, kpił z niego mówiąc, że pewnie ten ból to kara za grzechy. Mój ojciec, po koszmarnej agonii, umarł na serce, które nie wytrzymało bólu. Lekarza trochę poturbowałem, co chyba każdy na moim miejscu by zrobił. CZYTAJ WIĘCEJ
  • HOMO MEDICUS

    Władca życia i śmierci. Monopolista. Kompletnie niezależny finansowo od pacjenta, mimo że z jego pieniędzy żyje. Posiadający (przynajmniej z pozoru) wiedzę tajemną, niedostępną dla ogółu. Z racji tajności tej wiedzy niedostępny dla sądów, bezkarny (który sędzia zna się na medycynie?) Sąd musi polegać na zdaniu biegłych – kolegów po fachu lekarza. Tych kilka elementów razem daje mieszankę piorunującą. Wytwarza homo medicusa – zarozumiałego, nadętego, aroganckiego, chamskiego i bezczelnego, przekonanego (i słusznie) o swojej absolutnej bezkarności. CZYTAJ WIĘCEJ
  • SPOTKANIE Z ELIZĄ MICHALIK

    W zasadzie nie chodzę na spotkania z autorami,, wyjątek zrobiłem kiedyś dla Ryszarda Kapuścińskiego, a w zeszłym roku dla Anny Janko z okazji jej znakomitego dzieła "Mała zagłada". Tym razem zrobiłem wyjątek dla Pani Elizy Michalik, którą lubię i cenię. Wrażenia? W życiu się tak nie wynudziłem. To była raczej prezentacja pt. "jak nie należy organizować spotkań z czytelnikami". Miłym zaskoczeniem była natomiast sama książka. CZYTAJ WIĘCEJ